Reklamacje w InPost


Ilość przesyłek obsługiwanych przez InPost od lat rośnie i nic nie wskazuje na to, żeby ten korzystny trend miał zostać przerwany. Jednak podobnie jak mityczny Jazon mógł zgubić sandał, tak każdy operator może potknąć się, a nadana lub oczekiwana przez nas przesyłka może dotrzeć z opóźnieniem lub zaginąć. Uspokajamy – odsetek przesyłek, które spotyka nieprzewidziany los jest znikomy, na dodatek z roku na rok coraz niższy. Co jeśli jednak to właśnie nam przydarzy się taka sytuacja? Bez obaw – Jazon ostatecznie i bez sandała ruszył po złote runo. Oto pierwszy z krótkiej serii wpisów poświęconych procedurze reklamacyjnej w InPost. 

Jak złożyć reklamację w InPost? 

Kwestie związane z reklamacją usług pocztowych (więc zarówno przesyłek listowych, jak i paczkomatowych) reguluje Urząd Komunikacji Elektronicznej, który na swojej stronie internetowej wyjaśnia Zainteresowanym, jakie kroki należy podjąć u Operatora pocztowego, jeśli w naszej ocenie usługa pocztowa nie została wykonana należycie. 

Nadawcom i adresatom przesyłek w tych trudnych chwilach służy również Regulamin świadczenia Usług przez InPost, który dostosowany jest do wytycznych UKE. 

W jaki sposób złożyć reklamację? Macie kilka możliwości. Możecie:

- zadzwonić na Infolinię firmy

801 400 100 dla telefonów stacjonarnych
722 444 000 dla telefonów komórkowych 
(opłata za minutę połączenia zgodna z cennikiem operatora) 

- wypełnić formularz dostępny na stronie internetowej InPost

- napisać do Biura Obsługi Klienta InPost - bok@inpost.pl

- wysłać pismo do Centrali InPost mieszczącej się pod adresem: 

Centrala InPost S.A. 
ul. Malborska 130
30-624 Kraków 

W tym przypadku pamiętajcie, aby w piśmie wyraźnie wskazać, że to reklamacja

Z pewnością zastanawiacie się także, czy reklamacją jest zgłoszenie o problemach z paczką na Facebooku czy przez Twittera lub inne media społecznościowe. Otóż nie - w takich sytuacjach oczywiście dokładamy wszelkich starań, by Wam pomóc i rozwiązać problem jak najszybciej, jednak nie oznacza to, że zgłoszenie jest procedowane drogą oficjalną. Gdy nasze działanie nie kończy się wyjaśnieniem sprawy, informujemy Was o tym, odsyłając do wspomnianego wcześniej formularza reklamacji.

Co dzieje się po złożeniu reklamacji w InPost? 

1. Przyjęcie reklamacji 

Każda reklamacja składana w InPost otrzymuje indywidualny numer IPR lub IPSP (w postaci „IPR”/”IPSP” + 7 cyfr, np.: IPR1234567 lub IPSP1234567). Składając reklamację za pośrednictwem formularza dostępnego na stronie internetowej, otrzymacie ten numer od razu po jej przyjęciu. Podobnie kiedy złożycie reklamację za pośrednictwem Infolinii – konsultant poda Wam go po przyjęciu zgłoszenia. Numer reklamacji zostanie nadany również pismom wysyłanym listownie – wtedy jednak siłą rzeczy nie zostanie Wam przesłany. W takiej sytuacji można o niego dopytać, dzwoniąc na Infolinię – kiedy podacie numer przesyłki, którego dotyczyła reklamacja, konsultant przekaże Wam numer IPR/IPSP.

2. Termin rozpatrzenia reklamacji 

Od momentu przyjęcia reklamacji rozpoczyna się 14-dniowy (lub - w wyjątkowych sytuacjach - 30-dniowy) bieg postępowania wyjaśniającego. Pamiętajcie jednak, że dzień przyjęcia reklamacji wysłanej w formie pisemnej jest tożsamy z dniem wpływu dokumentu do Centrali firmy – a nie dniem, w którym wysłaliście swoje pismo. 

InPost ma więc 14 (lub 30) dni na rozpatrzenie Waszej reklamacji. Musicie mieć jednak świadomość, że kwestie związane z zagubieniem lub uszkodzeniem przesyłki bywają bardzo złożone. Dwa tygodnie mogą nie wystarczyć na rozwiązanie sprawy. W takich sytuacjach, możecie zostać powiadomieni o przedłużeniu terminu rozpatrywania Waszej reklamacji o kolejne dwa tygodnie. I możecie nam wierzyć - Dział Reklamacji w tym czasie pracuje bardzo intensywnie. 

3. Postępowanie wyjaśniające 

Proces reklamacji w InPost - infografika
Emocje zaraz po złożeniu reklamacji wciąż mogą utrudniać Wam zaśnięcie, a zamiast baranków będziecie liczyć powtarzane w duchu "nigdy więcej". Szybko możecie się jednak przekonać, że wszystkie obawy były przesadzone. Nie myślicie chyba, że pozostawimy bez rozpoznania zgłoszenie o zniszczonej lub zagubionej paczce? Jeśli tylko zgłosiliście sprawę oficjalnie (czyli właśnie jako reklamację), to zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby przywrócić Wam spokojny sen. 

Kiedy Wy odpoczywacie, Wasza przesyłka jest poszukiwana, a po całej Polsce rozchodzą się wici - szukamy nie tylko paczki lub listu, ale też ewentualnego winowajcy (nawet jeśli to maszyna!). 

Skąd bierze się to długie w Waszym odczuciu i pełne niepokoju 14 dni? Zgłoszenie trafia w ręce jednej osoby, która zapoznaje się z jego treścią, a następnie zbiera informacje od wszystkich osób, które miały styczność z reklamowaną przesyłką. Każde ogniwo mające uprzednio kontakt z nadanym lub oczekiwanym przez Was listem/paczką zostaje sprawdzone i jeśli ma ręce i nogi - przepytane. To musi zająć sporo czasu. W ruch idą również systemy informatyczne, włącznie ze śledzeniem tras chodu GPS doręczycieli oraz nagrań z kamery, która zainstalowana jest przy każdym Paczkomacie. 

Wszystko nadzoruje osoba prowadząca Waszą sprawę, a gdy pojawiają się jakieś sprzeczności - dopytuje o szczegóły lub zleca dokonanie wizji lokalnej. Jeśli mieliśmy do czynienia z przesyłką zaginioną, to odnajduje się ona najczęściej właśnie na tym etapie. Odnalezioną paczkę/list doręcza się następnie w trybie pilnym do Paczkomatu lub bezpośrednio do adresata. 

Zebrawszy wszystkie dostępne informacje, wydajemy opinię o faktycznym stanie doręczenia. Mówiąc inaczej - dowiadujemy się, co tak naprawdę się wydarzyło.

4. Udzielenie odpowiedzi 

Rozpoznana sytuacja porównywana jest chłodnym okiem z Regulaminem InPost i w tym momencie zapada decyzja o uznaniu lub odrzuceniu Waszej reklamacji. 

Odpowiedź otrzymujecie na piśmie. Jeśli okaże się, że usługa została wykonana nienależycie w myśl Regulaminu – wtedy reklamacja zostaje uznana. Reklamujący otrzymuje pismo, które potwierdza nienależyte wykonanie usługi. To początek niedługiej drogi do otrzymania ewentualnego odszkodowania. 

Jest to jednak historia, którą opiszemy w następnych wpisach, dlatego warto śledzić nasz blog na bieżąco!

51 komentarzy:

  1. Nie jest wcale tak kolorowo - złożona reklamacja 08.06.15r.-prosta sprawa \błędnie wygenerowano gabaryt przesyłki\ trzeba było drugą zamówić \zapłacić ...Do dziś zero odzewu \jak również zupełny brak odpowiedzi z BOK na zapytania o reklamację (podano i numer przesyłki i IPR )
    Daleka droga przed wami jeszcze ..\ prosta sprawa którą mógłby korygować klient do czasu umieszczenia przesyłki w paczkomacie zamiast tego wydziwiacie jakieś reklamacje których kompletnie nie ogarniacie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo w dupie to maja dzwonisz pół godziny melodyjka az sie rozłaczysz
      Piszesz dwa dni czekasz na jakaś odpowiedż bez sensu

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Mam to samo w dupie to maja dzwonisz pół godziny melodyjka az sie rozłaczysz
      Piszesz dwa dni czekasz na jakaś odpowiedż bez sensu

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. paczki idą bardzo długo, reklamacje nie są rozpatrywane ale to dlatego że wygrali przetargi na dostarcznie przesyłek z Sądów. Aby móc wygrac przertarg in post miał sie wykazać placówkami stacjinarnymi o odpowiednio dużej gęstości. Te placówki powstały i po wygraniu przetargu zostały zaraz zamknięte ale w internetowej informacji dalej figurują. W okolicy której miesszkam na 10 placówek pokazanych w internecie faktycznie działają 2.

      Usuń
    6. Ja też tego kompletnie nie rozumiem, czy nie było by prosciej po prostu skontaktować się z kurierem który tego dnia dostał paczkę i miał łaskawie ją dostarczyc? dlaczego potrzebują do tego aż dwóch tygodni albo w wiekszosci sytuacji dłużej?? Moja paczka widnieje jako "dostarczona" od 5 dni i oczywiście CZEKAM bo co mamzrobić, prezent urodzinowy na który córka się nie doczeka, to ewidentne złodziejstwo bo ta paczka nie wyparowała, ktoś ją gdzieś ma, nigdy więcej INPOST, jest tak wiele skarg i zaginięć paczek że mam nadzieję że w końcu stracą wszystkich klientów.

      Usuń
    7. Szanowni Państwo, Dnia 26.04.2016 nadałam w Krakowie przesyłkę. Do dnia dzisiejszego odbiorca jej nie otrzymał, a firma inpost nie chce mi przekazać potwierdzenia nadania. Składałam wielokrotnie reklamacje i otrzymywałam za kazdym razem jedynie taką informację " Witam
      Śledzenie jest tylko do granic Polski. Jedynie informacja od Sortowni naszej Polskiej potwierdza że przesyłka została skierowana do Nadawcy. Dalszych informacji nie posiadamy gdyż to już zupełnie inny operator przekazuje przesyłki. Nie nasza firma.

      Adres przełożonego jprzetaczek@inpost.pl

      Pozdrawiam,
      Joanna Gugulska

      Specjalista ds. Reklamacji

      Firma inpost nie jest w stanie przekazać mi informacji gdzie i do kogo przesłała dalej paczkę, jak zatem mam domagać się od odbiorcy sprawdzenia czy ją otrzymał? Szanowni Państwo, jakie dalsze kroki należy podjąć?

      Usuń
    8. Szanowni Państwo, Dnia 26.04.2016 nadałam w Krakowie przesyłkę. Do dnia dzisiejszego odbiorca jej nie otrzymał, a firma inpost nie chce mi przekazać potwierdzenia nadania. Składałam wielokrotnie reklamacje i otrzymywałam za kazdym razem jedynie taką informację " Witam
      Śledzenie jest tylko do granic Polski. Jedynie informacja od Sortowni naszej Polskiej potwierdza że przesyłka została skierowana do Nadawcy. Dalszych informacji nie posiadamy gdyż to już zupełnie inny operator przekazuje przesyłki. Nie nasza firma.

      Adres przełożonego jprzetaczek@inpost.pl

      Pozdrawiam,
      Joanna Gugulska

      Specjalista ds. Reklamacji

      Firma inpost nie jest w stanie przekazać mi informacji gdzie i do kogo przesłała dalej paczkę, jak zatem mam domagać się od odbiorcy sprawdzenia czy ją otrzymał? Szanowni Państwo, jakie dalsze kroki należy podjąć?

      Usuń
  2. Beznadzieja! nigdy więcej nie skorzystam z usług InPost! zaginiona paczka 05.10.15r. - dzwonie codziennie! nic nie zrobili w tej sprawie od 2 tyg! ignorancja totalna! codziennie mydlą oczy że kurier sprawdzi paczkomat, później że sprawdził i nie ma paczki, po czym znowu jak dzwonię to mówią że zlecają przeszukać paczkomat! jak im mówię że już był przeszukiwany to zdziwienie - amatorska firma zero profesjonalizmu,dezinformacja i ignorancja! na wszystkich forach gdzie się da będę odradzać te usługi! NIE POLECAM!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szanowni Panowie Prezesi

    W nawiązaniu do poniższego maila chciałbym poinformować Panów o dalszym rozwoju sprawy.

    Jak dziś zostałem poinformowany przez dość kompetentnego pracownika oddziału inPost w Lublinie moja paczka nie została odnaleziona. Tym samym Państwa firma okradła mnie na 150 zł. Nie jest bowiem moim zdaniem możliwe aby osoba trzecia (złodziej) odgadł jednocześnie 9-cyfrowy numer telefonu na który adresowana była przesyłka i 6-cyfrowy kod autoryzujący. Liczba kombinacji idzie w miliardy. W związku z tym najbardziej prawdopodobne że złodziejem jest sam kurier (pogratulować pracownika) lub tenże kurier dopuścił się niewyobrażalnej niekompetencji i nie dopilnował właściwego zamknięcia skrytki (błędy zdarzają się każdemu ale wizerunku inPost to nie poprawia).

    W każdym bądź razie, przez Panów firmę/podwładnych bliska mi osoba nie otrzyma przeznaczonego dla niej prezentu. Pieniądze dla Panów to pewnie grosze, dla mnie na szczęście też jest to kwota do przeżycia, ale rozczarowania jakie zafundowaliście (pośrednio) wam nie daruję. Już opowiedziałem tę historię moim koleżankom i kolegom z pracy (wczoraj to było 6 osób ale pracuję w korporacji więc jeszcze kilkaset mi zostało), a także żonie i jej siostrze z przestrogą, że wasze paczkomaty nie gwarantują żadnego bezpieczeństwa. Z pewnością wszystkie te osoby zastanowią się zanim za waszym pośrednictwem zamówią dostawę jakiegoś towaru.

    W związku z tym że zaistniałych szkód moralnych nie da się już naprawić, nawet odnajdując skradzioną przesyłkę, oczekuję od waszej firmy zwrotu kwoty 150,00 zł w ciągu 7 dni na numer rachunku: 09 1140 2004 0000 3902 6900 9666, lub zamieszczę obszerny opis z zaistniałego zdarzenia na swojej ściance w facebooku a wtedy liczba osób przestrzeżonych przez firmą inPost będzie szła lekko licząc w setki (mam ponad 300 znajomych na FB) lub tysiące.

    Wasza firma pewnie przez to nie zbankrutuje, pewnie nawet Panowie tego nie odczujecie, ale kropla drąży skałę, a przynajmniej ja osobiście z usług waszej firmy już nigdy nie skorzystam bo nie mam żadnej gwarancji że moja przesyłka do mnie trafi i to jest najgorsze co może spotkać firmę kurierską: UTRATA WIARYGODNOŚCI ŻE DORĘCZANA PRZESYŁKA DOTRZE DO ADRESATA - z usług złodziei nie będę korzystał.

    HOWGH!
    SS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Stefanie- jak skończyła się Pana sprawa?
      Dziś padłem ofiarą podobnej (jeśli nie gorszej) sytuacji- zamówiłem i opłaciłem sprzęt elektroniczny za ponad 1600 zł. Moja skrytka była pusta. Wydaje mi się, że w takiej sytuacji jedynym możliwym wyjściem jest celowe przywłaszczenie sobie paczki przez kuriera...
      Złożyłem reklamację- mam nadzieję, że dzięki monitoringowi szybko dojdą do winowajcy...

      Usuń
    2. Moj paczkomat także był pusty, a status paczki na stronie internetowej wyświetla się jako ODEBRANA.
      W sobotę 12 grudnia paczkomat WRO11L po wpisaniu kodu otrzymanego smsem nie chciał się otworzyć, na wyświetlaczu pojawił się numer telefonu z jakim powinienem się skontaktować.
      Po zadzwonieniu przełączono mnie do działu technicznego, technik próbował zalogować się do paczkomatu, ale także nie był w stanie go zdalnie otworzyć. Obiecano mi ze kurier przyjedzie do paczkomatu wyjąć paczkę i otrzymam nowy kod. Kodu do dziś nie otrzymałem. Próbowałem się kontaktować z działem technicznym i reklamacji 14 grudnia. 15 grudnia próbowałem otworzyć paczkomat z użyciem wcześniej nie działającego kodu, paczkomat się otworzył ale był PUSTY. Przez stronę internetową inpost stworzyłem reklamację, otrzymałem numer reklamacji i zostałem poinformowany, że reklamacja będzie rozpatrywana do 14 dni. Jest to frustrujące. Wartość zaginionego zakupu to 136,99. Jeśli reklamacja nie zakończy się zwrotem paczki lub oddaniem pieniędzy, wykonam takie kroki jak Pan Stefan Suzin opisane na stronie
      http://blog.paczkomaty.pl/2015/02/reklamacje-w-inpost.html

      Usuń
    3. witam w klubie .... moja skrytka również była pusta. Reklamację złożyłem przez internet ... a dodzwonić się do nich nie da .... Zdarzało mi się psioczyć na TPSA i reklamację u nich ...ale Inpost bije ich na głowę (3 próby dodzwonienia się zakończyły się słuchanie muzyczki po 10-20 min ... mój czas jest więcej warty niż zginiona paczka. Jak już puszczacie te durne muzyczki może zainwsetujcie w porządną centralkę, która będzie "mówiła" który jestem w kolejce. Na przyszłość nauczka dopłacić do kuriera kilka zł a Inpost omijać z daleka. Dodatkowo może warto zainwestować w informatyczny system monitoringu reklamacji skoro nikt nie odbiera tel.

      Usuń
    4. A ja robiąc zakupy na allegro, wybrałam kuriera InPost, naiwnie myśląc, że ustrzeże mnie to przed zaginięciem przesyłki. Czekałam na opłaconą paczuszkę, ale po Nowym Roku zadzwoniłam do sprzedawcy zaniepokojona, czy moje zakupy zostały przesłane. I otrzymałam informację, że 23 grudnia przesyłka została doręczona - niejakiej pani Bednarkiewicz. Tylko że ani ja, ani nikt mi znany takiego nazwiska nie nosi. W wieżowcu, w którym mieszkam, jest ponad sto mieszkań - na listach mieszkańców wywieszonych na klatkach żaden Bednarkiewicz nie figuruje. To nie jedyny problem - kurier nie tylko nie pofatygował się do mnie (choć akurat byłam z chorym dzieckiem cały czas w domu), nie zadzwonił, ale też nie zostawił żadnej informacji w skrzynce. Złożyłam reklamację - uznano ją i okraszono wyjaśnieniem, że kurier tak bardzo chciał dostarczyć mi paczkę, że zostawił ją sąsiadce pod numerem 31. Pełna nadziei udałam się z wydrukiem reklamacji do nieznanej mi sąsiadki spod 31 (inna klatka), tyle że pani ta ani nie nazywa się Bednarkiewicz, ani kurier żadnej paczki u niej nie zostawił. Zirytowana napisałam do InPostu raz jeszcze - podejrzewam bowiem, że osoba, której wręczono moją przesyłkę może nawet nie mieszkać na moim osiedlu - od 10 dni czekam na odpowiedź...

      Usuń
  4. Witam
    Krótko. Zagineła przesyłka nadana prze ze mnie w paczkomacie. OK. może się zdarzyć. Napisłąem reklamację wypełniając formularz na stronie - pierwszy zgrzyt - nr zgłoszenia i treść nie są przesyłane do reklamującego. DLACZEGO?
    Po jakimś czasie ktoś zadzwonił z pytaniem czy włożyłem paczkę do paczkomatu. NO SORRY? po jakimś czasie przyszła wiadomość, że to zajmie więcej czasu. HMMM no cóż. w piątek 13.11.2015 przyszła odpowiedź na maila.

    "InPP/DOK/2015/AW/IPR8771967

    WEZWANIE DO USUNIĘCIA BRAKÓW FORMALNYCH IPR8771967
    Szanowny Panie,
    W związku ze zgłoszoną reklamacją IPR8771967 dotyczącą przesyłki paczkomatowej
    642300284503287019904972 informujemy, że usługa pocztowa nie została wykonana w myśl
    Regulaminu świadczenia Usług przez InPost Sp. z.o.o. W związku z powyższym przysługuje Panu
    prawo do ubiegania się o odszkodowanie po spełnieniu warunków określonych w Regulaminie
    świadczenia Usług przez InPost Sp. z.o.o. W tym celu należy przesłać do siedziby Operatora,
    znajdującej się w Krakowie poniższe dokumenty wraz z dopiskiem na kopercie informującym o
    numerze złożonej reklamacji (IPR/IPSP):
    - pisemne oświadczenie potwierdzające zgłoszenie reklamacji opatrzone podpisem reklamującego
    w przypadku zgłoszenia skargi drogą internetową lub telefoniczną;
    - kwotę żądanego odszkodowania – podanie wyceny
    - numer konta bankowego wraz z danymi do przelewu, na które odszkodowanie miałoby wpłynąć;
    - dokument potwierdzający rzeczywistą wartość paczki (faktura VAT lub inny dowód zakupu )
    -wszelkie możliwe dokumenty potwierdzające zawartość przesyłki (dowody zawarcia umowy
    z adresatem,
    korespondencja mailowa, dowód zakupu przez nadawcę danej rzeczy), inny dokument
    potwierdzający, że towar został nadany Przesyłką Paczkomatową.
    W związku z powyższym prosimy o uzupełnienie wymaganych Regulaminem danych w
    ciągu 7 dni od dnia otrzymania niniejszego pisma.
    Z poważaniem
    Anna W."

    czyli informacja, że reklamacja jest słuszna uznaliśmy ale QPA. napisz facet to samo tylko w liście i wyslij nam poleconym do Krakowa."
    Pani Anna W. najwyrażniej nie zna regulaminu Inpost. Nie ma prawa domagać się ponownej reklamacji z moim podpisem. tym bardziej, ze przesyłka została zaimportowana do systemu inpost z allegro, wygenerowana etykieta, opłacona w systemie, potwierdzone nadanie, wyjęcie z paczkomatu przez kuriera ... i w systemie status się kończy. 10.10. 2015.
    Przesłałem więc do pani W. pytanie na jakiej podstawie domaga się takiego pisma. że nie ma takiego prawa i jedynie mogę uzupełnić moją reklamację. (choć wcale nie muszę Art. 88. 1. Z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania usługi powszechnej przysługuje odszkodowanie:

    2) za utratę paczki pocztowej – w wysokości żądanej przez nadawcę, nie wyższej jednak niż dziesięciokrotność opłaty pobranej za jej nadanie)
    o oświadczenie i wycenę. podałem jej też link do zakończonej aukcji i zrzuty ekranu z aukcji i kart płatności. nie widzę sensu i potrzeby wysyłania tego listem poleconym na adres siedziby w Krakowie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ato jest wyjaśnienie. Czy ta Panie wie co pisze?

    Dnia 16-11-2015 o godz. 15:57 Anna Włoch napisał(a):
    > Szanowny Panie,
    >
    > - pisemne oświadczenie potwierdzające zgłoszenie reklamacji opatrzone
    > podpisem reklamującego w przypadku zgłoszenia skargi drogą internetową
    > lub telefoniczną; - czyli odręcznie napisane oświadczenie, że złożył Pan
    > reklamację na podany numer przesyłki i numer reklamacji
    > - kwotę żądanego odszkodowania, podanie wyceny
    > - numer konta bankowego wraz z danymi do przelewu, na które
    > odszkodowanie miałoby wpłynąć;
    > - dokument potwierdzający rzeczywistą wartość paczki (faktura VAT lub
    > inny dowód zakupu ) czyli wyciag z konta, jeśli to był zakup allegro
    > bądź z innego sklepu skan, wydruk PayU
    > -wszelkie możliwe dokumenty potwierdzające zawartość przesyłki (dowody
    > zawarcia umowy z adresatem,
    > korespondencja mailowa, dowód zakupu przez nadawcę danej rzeczy), inny
    > dokument potwierdzający, że towar został nadany Przesyłką Paczkomatową.
    > (opcjonalnie)
    >
    >
    > Pozdrawiam,
    > Anna Włoch

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejny raz paczka przepadła. Odsetek zaginieć 50%. Ostatni raz

    OdpowiedzUsuń
  7. Moj paczkomat także był pusty, a status paczki na stronie internetowej wyświetla się jako ODEBRANA.
    W sobotę 12 grudnia paczkomat WRO11L po wpisaniu kodu otrzymanego smsem nie chciał się otworzyć, na wyświetlaczu pojawił się numer telefonu z jakim powinienem się skontaktować.
    Po zadzwonieniu przełączono mnie do działu technicznego, technik próbował zalogować się do paczkomatu, ale także nie był w stanie go zdalnie otworzyć. Obiecano mi ze kurier przyjedzie do paczkomatu wyjąć paczkę i otrzymam nowy kod. Kodu do dziś nie otrzymałem. Próbowałem się kontaktować z działem technicznym i reklamacji 14 grudnia. 15 grudnia próbowałem otworzyć paczkomat z użyciem wcześniej nie działającego kodu, paczkomat się otworzył ale był PUSTY. Przez stronę internetową inpost stworzyłem reklamację, otrzymałem numer reklamacji i zostałem poinformowany, że reklamacja będzie rozpatrywana do 14 dni. Jest to frustrujące. Wartość zaginionego zakupu to 136,99. Jeśli reklamacja nie zakończy się zwrotem paczki lub oddaniem pieniędzy, wykonam takie kroki jak Pan Stefan Suzin opisane na stronie
    http://blog.paczkomaty.pl/2015/02/reklamacje-w-inpost.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam, w piątek 11/12/15 otworzyłem pusty paczkomat ( bez przesyłki ) , miałem na tyle szczęścia, ze akurat był Pan, który zasilał paczkomaty i powiedział, że osobiście to sprawdzi i do mnie oddzwoni. Dzisiaj mamy 16/12 i telefonu nie było. Przezornie złożyłem reklamację na infolinii ( czas połączenia ( tylko 28 minut - mój koszt tylko 9 PLN ) trochę mnie wystraszył, ale miła Pani powiedziała, że w okresie przedświątecznym w soboty też pracujecie, więc szybko uzyskam odpowiedź. Piszę posta na koniec dnia 16/12 , nikt do mnie ni dzwonił z odpowiedzią. Dnia 15/12 starałem się uzyskać odpowiedź na moją reklamację, ale jedyną nieśmiałą sugestią, ze strony Pani pracującej na infolinii był zwrot kosztów ... Trochę mnie zatkało, dlatego powiedziałem, że jeszcze poczekam. CZY TO JEST JEDYNA SŁUSZNA DROGA DO ODZYSKANIA PIENIĘDZY ZA ZAKUPIONY PREZENT ?

    Pozdrawiam
    Marcin Rakoczy
    tel 795 564 488

    OdpowiedzUsuń
  9. Paczkę dostałam uszkodzoną, niekompetentny kurier nie wiedział co z tym zrobic, po telefonie do przełożonego odnośnie reklamacji udzielają błednych i wymijających odpowiedzi, najpierw, żę trzeba wysłać wniosek przez internet a poźniej zwlekają z odpowiedzią i informują, że czas na dalsze procedury minął :) Pierwszy i Ostatni raz korzystam z Waszych usług, Dziekuje. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wie ktoś może co zrobić gdy zgubiono telefon na który otrzymałem kod?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja za to zamiast zamówionych dwóch sukienek otrzymałam 8 metrową smycz dla psa..... Żenada oczywiście ponoć trwają poszukiwania mojej paczki ale minął juz tydzień i zero wieści

    OdpowiedzUsuń
  12. W dniu 09.02.2016 złożyłem zamówienie na usługę dostarczenia przesyłki za pomocą platformy Manager in Post.
    Niestety kurier po przesyłkę się nie zgłaszał więc wysłałem zapytanie za pomocą formularza jaki jest powód braku odbioru przesyłki ? Odpowiedzi brak do dzisiaj.
    Następnie w 11.02.2016 skontaktowałem się telefonicznie z In Post pod numerem telefonu 722 444 000 Opłata nie mała ! gdzie zapewniono mnie że sprawa została zgłoszona odnotowana w systemie i dnia następnego będzie odbiór.
    Odbioru brak do dziś !
    A przesyłke nadałem ponownie Pocztą Polską więc poniosłem kolejne koszty.
    Nigdy więcej i innym też nie polecam

    OdpowiedzUsuń
  13. To jakieś jaja ten Inpost, List POLECONY !! Wysłany do klienta - klient twierdzi, że przesyłki nie otrzymał no i się zaczyna. Na stronie status - doręczona |? Dzwonię na 72244400 podaję dłuuuugi numer - sprawdza i potwierdza że przesyłka przekazana do oddziału "Przysłucha" i że została dostarczona. I tu się chyba wygadał za bardzo bo Przysłucha leży w woj, Mazowieckim a list miał trafić do oddziału w Wejcherowie/ Pomorskie więc o co tu chodzi - co się z listem POLECONYM stało nie potrafi nikt odpowiedzieć, dzwoniłem do oddziału odebrała jakaś dziwna istota może z kosmosu marsjanka w każdym razie każą podawać tylko ciągle ten dłuuuuugi numer i żadnego zapisu w historii. Może tego mają tego tyle, że po prostu się gubią w tych zagubionych paczkach i listach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Pana serdecznie. Czy czasami nie chodziło o miejscowość Przysucha a nie Przysłucha? Jeżeli tak to jest kolejny przykład że w oddziale InPost w tej miejscowości coś jest nie tak - ja mam problemy z przesyłką wysłaną z tej miejscowości...

      Usuń
    2. I dodam jeszcze jedno: nadawca mojej zagubionej przesyłki pisał mi, że z kolei on miał problemy z inną przesyłką wysłaną trzy tygodnie wcześniej z tego oddziału...

      Usuń
  14. Reklamacja? A po co ją składać, skoro i tak drogi InPost ma je w d*pie? 25 stycznia złożyłem reklamację, do dziś zero odzewu w jej sprawie oraz brak odpowiedzi na e-maile. Obsługa klienta na poziomie podłogi, niestety

    OdpowiedzUsuń
  15. ja miałem i ma lepszy na alllegro zapowiadaja ze dostawa listu 3 dni plus 1 ok wyjezdzalem w tygo dwa dni dzwonilem ze potrzebuje tego listu choc byl on 3 km ode mnie pierw poszlo ponaglenie cisza na drugi dzien mowie niech ten doreczyciel da mi ta przesylke bo lamiecie terminy dostay cisza a wieczorem reklamacja a na drugi dzien doreczyciel chodzil po sasiadach aby przyjeli list bo reklamacje nie uwzglednia bo niby odebralem a tu d... nikt nie odebral dopisalem do reklamacji albo dostane odszkodowanie albo sprawa idzie wyzej swiadkow mam jak latal i pytal sie czy przyjmie pan pani przesyłke

    OdpowiedzUsuń
  16. Od 1 marca nie doszła przesyłka do paczkomatu . Dzwonię, piszę żadnego odzewu. Ja rozumiem, iż mogą zdarzać sie błędy, pomyłki, zaginięcia ale nie mogę pojąć arogancji wobec klienta

    OdpowiedzUsuń
  17. Paczka złożona w paczkomacie 11 stycznia - po prostu zagineła. 14 dnia od złożenia reklamacji online - równo 14 dnia - dostałem na adres e-mail wezwanie do pisemnego ( podpisanego przeze mnie) złożenia tej samej reklamacji. Kolejny tydzień w plecy. 16 lutego dostałem mailem pisemko o przyznaniu mi odszkodowania. Dziś mija regulaminowe 30 dni - i przelewu od firmy InPost brak. Nie będę pisał, co myślę o 30 dniach na przelanie PRZYZNANEGO odszkodowania. Ale zwlekanie z przelewem do ostatniego dnia lub niedotrzymanie nawet tego terminu to zwykłe dziadostwo.. Efekt reklamacji - do dzisiaj "ni piniędzy, ni woreczka"... Ponoć InPostowi zależy na stawaniu się lepszą firmą... Zróbcie coś z tym....

    OdpowiedzUsuń
  18. Oszusci. Zgubili moja przesylke kurierska z towarem kupionym na Allegro. Nie chca wyplacic odszkodowania dopoki nie przesle oswiadczenia sprzedawcy o zrzeczeniu sie jego praw do dochodzenia roszczen. Rownie dobrze moga zadac oswiadczenia sasiadow, ze sie zgadzaja bym dostal odszkodowanie. Nie musze chyba dodawac, ze InPost odmowil kontaktowania sie ze sprzedawca celem uzyskania takiego oswiadczenia twierdzac ze to Ja musze zrobic !!
    Banda Oszustow

    OdpowiedzUsuń
  19. Wszystkim którym nie dostarczono przesyłki (a jej status w tracking-u widnieje jako DORĘCZONO), i mają tak jak powyższych postach problemy z reklamacjami, sugeruję złożenie zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia fałszerstwa (chodzi o prawdopodobieństwo podrobienia podpisu odbiorcy).
    Czasami wystarczy tylko informacja o takim zamiarze przekazana kompetentnej osobie w firmie InPost. To powinno pozytywnie zadziałać na taką reklamację, i natychmiast odczujecie zmianę nastawienia i chęci pracowników do szybkiego (pozytywnego) zakończenia sprawy :)

    Jeżeli to nie zadziała, to należy naprawdę udać do prokuratury. To nic nie kosztuje, a oni chętnie przyjmują takie zawiadomienia, bo są "cięci" na InPost po ich przekrętach z przesyłkami sądowymi.

    Życzę Powodzenia!

    prokurator

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja listy z banku, który wysyła do mnie wszystko inpostem, otrzymuje z miesięcznym opóźnieniem. Jestem ciekawa, ile w ogóle nie dotarło. Paczki docierają, ale z pewnością nie w terminie D+3, obiecywanym przez Inpost. Brak profesjonalizmu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jednym słowem firma BEZNADZIEJNA!!!! Ostatni raz korzystam z waszych usług!!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta firma to kompletna pomyłka.
    Chciałem zgłosić skargę na doręczyciela. Po raz kolejny nie przyniósł przesyłki do mieszkania tylko zostawił awizo nawet nie próbując jej doręczyć. Dwa razy juz reklamowałem jego postępowanie i jak widać to nie przynosi żadnego efektu bo człowiek postępuje tak samo. Jaki cel ma taka usługa gdy sam muszę udać się do jakiegoś warzywnika oddalonego o parę przystanków . NIGDY NIE PRÓBUJE DORĘCZYĆ PRZESYŁKI tylko wrzuca awiza i uważa że dobrze wykonał swoja prace. Wychodząc z domu o 05.04 (wtorek) godz 11 wziąłem awizo i pojechałem do tego punktu a tam człowiek mówi mi że mogę odebrać dopiero po 18!! Trace czas i dalej nie mam paczki. Ze względu na charakter pracy mojej pracy (służba zdrowia) do tej pory nie mogłem odebrać praczki. Zakupy i doręczenie planowałem dokładnie na czas wolny miedzy zmianami i 05.04 SPECJALNIE CZEKAŁEM NA PACZKĘ!!! To był ostatni raz gdy skorzystałem z waszych usług. Doświadczeniami podzielę się na forach internetowych raz gdy skorzystałem. Mimo wcześniejszych zgłoszeń i wszej interwencji u doręczyciela problem nadal jest ten sam ...człowiek olewa pracę i wystawia wam bardzo złe świadectwo. Numer paczki przepisałem z bazgrołów na awizo wiec nie wiem czy jest poprawny. Kończąc nie będę miał okazji odebrać przesyłki w punkcie wiec możecie sobie zatrzymać.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mój przykład jest kolejnym z serii "Inpost to totalna porażka".
    Paczka została wysłana do mnie z punktu inpost w miejscowości Przysucha w dniu 21.03.2016. Kierowniczka tego punktu inpost, przyjmując paczkę od nadawcy, zmieniła decyzję co do destynacji do paczkomatu (zdecydowała, że paczka ma być skierowana do innego paczkomatu niż chciałem, zamazując na etykiecie numer paczkomatu który wpisał mi nadawca a wpisując inny paczkomat który ona sobie wybrała - co jest kuriozalne !!!!!!!!).
    Do tej pory brak info trackingowego o mojej przesyłce na stronie www inpost. Do tej pory nie mam żadnej informacji gdzie jest przesyłka i kiedy zostanie dostarczona. Wykonane zostało przeze mnie zgłoszenie na BOK inpost w dniu 23.03.2016 z pełną informacją o prawdopodobnym zagubieniu przesyłki.
    Pani z BOK przez telefon powiedziała mi wtedy, że jej coś się nie zgadza, ponieważ mój numer przesyłki zaczyna się od numeru 9... a od 9... zaczynają się numery listów poleconych (które nie mogą być kierowane do paczkomatów) a nie numery paczek do paczkomatu. Więc byłem wtedy już wystarczająco skołowany - jak można wysłać paczkę 30x20x30cm jako list polecony?

    Zostały złożone przeze mnie dwie reklamacje - w dniu 31.03.2016 oraz 2.04.2016. Wysłałbym wcześniej te reklamacje, ale oczywiście były problemy na www inpost z wysłaniem reklamacji przez internet z powodu jakichś błędów na ich stronie, gdzie znowu musiałem się kontaktować z ich działem IT.
    No i potem nastąpiło ze strony inpost dwa tygodnie olewania klienta pomimo moich paru maili do BOK z prośbą o jakiekolwiek informacje.

    Pierwszy mail świadczący o reakcji inpost po moim zgłoszeniu na BOK oraz dwóch reklamacjach został wysłany do mnie dopiero 5.04.2016 - pan zadał mi bardzo mądre pytanie czy moja reklamacja jest nadal aktualna.
    Po mojej odpowiedzi że ZDECYDOWANIE TAK, reklamacja podobno została skierowana do rozpatrzenia. Zostałem "uprzejmie poinformowany" że reklamacje zostaną rozpatrzone w terminie regulaminowym.

    Mają jeszcze parę dni na znalezienie mojej paczki zanim upłynie dwutygodniowy termin rozpatrzenia reklamacji.

    Pytanie jest takie: co oni robili od 23.03.2016, kiedy już w tym dniu mieli pełną informację o zagubionej przesyłce. Jest 8.04.2016 i nie mam pojęcia jak się skończy ta sprawa.
    FIRMA INPOST TO TOTALNA PORAŻKA, ODRADZAM JAKIKOLWIEK KONTAKT Z TĄ FIRMĄ I BĘDĘ JEJ ROBIŁ NEGATYWNĄ REKLAMĘ!!!! Firma ma w nosie terminowe odpowiedzi na maile (przez dwa tygodnie odbijałem się z mailami jak piłeczka pingpongowa), zasłania się chwilową awarią systemów (ale nie wmówią mi że skrzynki mailowe im nie działały przez dwa tygodnie żeby mi nie mogli odpisać na moje maile). Pracownicy tej firmy są niekompetentni a systemy komputerowe niewydolne. Do tej pory nie wiem kto zawinił - czy kierowniczka w punkcie inpost w miejscowości Przysucha, czy kurierzy, czy system komputerowy - kompletne zero informacji. ODRADZAM !!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Minęły kolejne cztery dni. Dzisiaj mija dwudziesty pierwszy dzień od daty nadania zagubionej przesyłki. Po przeczytaniu tego pięknego elaboratu o biegu reklamacji na początku tej stronki w piątek cztery dni temu, wysłałem maila do BOK inpost aby skontaktowała się ze mną osoba prowadząca sprawę mojej przesyłki (uważam, że firma inpost jest mi winna choć cząstkowych informacji co jej się udało do tej pory ustalić). Niestety, nadal mnie olewają.

    Jestem przekonany, że niewiele (lub nawet nic) zrobili do tej pory, skoro nie chcą podać mi nawet cząstkowych informacji.

    A autora tej rozprawki o biegu reklamacji (jak to wszystko pięknie ładnie mu działa w firmie inpost jak nam się zgubi przesyłka) uznaję za bajkopisarza.

    OdpowiedzUsuń
  25. Temat zgłoszony wczoraj na ich stronie fb, do tej chwili brak reakcji... jak widać, inpost ma w głębokim poważaniu mnie i moją zgubioną przesyłkę...

    OdpowiedzUsuń
  26. Czy ktoś może dostał paczkę z matteboxem (taka ramka z takimi "drzwiczkami", skrzydłami) do kamery zamiast swojej paczki ?? Inpost..... Inpoooost. Przykro mi bardzo........ zamiast mojej paczki dostałem zestaw 5 koszul..... wtf ????

    OdpowiedzUsuń
  27. Czy ktoś może dostał paczkę z matteboxem (taka ramka z takimi "drzwiczkami", skrzydłami) do kamery zamiast swojej paczki ?? Inpost..... Inpoooost. Przykro mi bardzo........ zamiast mojej paczki dostałem zestaw 5 koszul..... wtf ????

    OdpowiedzUsuń
  28. Tragwdia..ja czekam na "POLECONY ALLEGRO" od 7.04- status-przyjęta do oddziału (krakow)- a dzisiaj mamy 14-sty-list ma trafic do Wrocławia

    OdpowiedzUsuń
  29. Zapraszam Państwa do polubienia profilu na Facebooku https://www.facebook.com/stopinpost/ i opisywania swoich perypetii z firmą Inpost. Udostępniajmy i ostrzegajmy innych przed tą pseudofirmą.

    OdpowiedzUsuń
  30. Paczka miała wrócić z paczkomatu z powrotem do mnie. Wycofana została 28.04.2016, dziś jest 05.05.2016 a paczka wciąż jest tam (w zielonej górze). Infolinia gra melodyjki (już 22 minuty) i nic.
    Maile zdawkowe: że oddział został ponaglony
    Tyle i nic więcej. Klient zawiedziony (zapłacił za towar i go nie otrzymał) ja przepraszam i przepraszam z myślą że wyślę paczkę jeszcze raz, na właściwy adres. Chyba jednak skończy się oddaniem pieniążków i , z tego co widzę, bardzo długim okresem reklamacyjnym..

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda, że wcześniej nie przeczytałam tych komentarzy o firmie...uchroniłoby mnie to przed dzisiejszym zdarzeniem.
    Nadawałam paczkę powiązaną z allegro. Zgodnie z cennikiem miała kosztować 7,99 zł romiar paczki miał mieć maks. 41x38x64. Zapłaciłam tę kwotę, internetowo wygenerowałam etykietę, a kiedy już w paczkomacie podałam kod etykiety otworzyła mi się znacznie mniejsza skrytka niż powinna, przez co nie mogłam włożyć przesyłki. Nie mogłam tego anulować! Po zamknięciu skrytki pojawił się status, że paczkę nadano, nic nie mogłam zrobić, dzwoniłam na infolinię, oczywiście się nie dodzwoniłam. Paczkę nadałam w końcu na poczcie, ale jestem na tym stratna!!! Zaraz będę składać reklamację.

    OdpowiedzUsuń
  32. Porazka kompletna,

    zero odpowiedzi z BOK

    czekam juz prawie dwa tygodnie na list

    OdpowiedzUsuń
  33. porażka, przez dwa dni moja płatność dokonana w systemie płatności on line nie jest widoczna na moim koncie, dzwoniłam dziś 5 razy na infolinię aby rozwiązać problem, za każdym razem przełączano mnie do działu technicznego który nie odbiera przez 10 minut telefonu. kolejny konsultant obiecuje że dział techniczny do mnie oddzwoni, i oczywiście nikt nie oddzwana, kolejny konsultant podaje bezpośredni nr tel. do działu technicznego, który okazuje się być innym numerem na ogólną infolinię. Paczka kurierska opłacona leżu u mnie 48 godzin, a ja nie mogę jej nadać. z takim brakiem poszanowania dla klent ajeszcze się nie spotkałam. żenada.

    OdpowiedzUsuń
  34. Proszę zastanowić się 100 razy, zanim ktoś wybierze InPost jako doręczyciela. Zakupiłem na allegro wkładkę gramofonową, która posiada fabryczne zabezpieczenia w postaci gąbek oraz plastikowego pudełka firmowego. Nadto nadawca włożył przedmiot w kopertę tzw bąbelkową. Wewnątrz wszystko połamane, co bezsprzecznie świadczy, że pracownik sortowni bądź kurier stanął na przesyłkę. Reklamacja oraz odwołanie... rozpatrzone oczywiście na korzyść InPost, powołując się na fakt, że "nie oferujemy opcji ostrożnie". Czyli skoro nie ma takiej opcji, to firma InPost wychodzi z założenia, że nie musi dbać o nasze przesyłki i może je uszkadzać, a za zaistniałe szkody obwinia nadawcę, który ich zdaniem niewłaściwie zabezpieczył przesyłkę. Idąc tym tropem, należy oczekiwać i wymusić na nadawcy, aby ten pakował nasze zakupione przedmioty pomiędzy dwie płytki betonowe lub metalowe, podparte tytanowymi filarami, a następnie wewnątrz umieścił nasz cenny przedmiot. Typowa polska korporacyjna machina prostactwa i dziadostwa! Warto wspomnieć, że reklamacji nie złożymy w oddziale, tylko odsyłają nas do formularza na stronie.... Ten fakt oraz brak opcji ostrożnie świadczy bezsprzecznie, że takie działania InPost są przemyślane, a mają na celu wyeliminowanie jak największej ilości skarg i reklamacji oraz "zmęczenie" reklamującego (nie każdy musi mieć dostęp do internetu, ...każdą reklamację dot. uszkodzenia przesyłki można nie uznać "od ręki", bo brak opcji..." Miała być super firma kurierska, a jest totalne dno! Obecnie nie wyróżniają się zupełnie niczym, poza agresywną reklamą i tysiącami negatywnych opinii. NIGDY więcej z mojej strony InPost'u ! Jak to mawiają mędrcy tego świata "najlepszą reklamą dla firmy jest człowiek-klient". Ja odpowiednią reklamę zrobię wam wszędzie, gdzie to możliwe, ...kropla wody drąży skałę.

    OdpowiedzUsuń
  35. Pani Roksana Zarychta usilnie mi wciska, iż firma inpost nie bierze odpowiedzialności co dzieje się z listami w skrzynce, ani nie musi mieć żadnego potwierdzenia odbioru listu. Czyli wyrzucić do kosza też można. Mniej roboty, a wypłata się należy.
    W moim przypadku to nawet do skrzynki by list nie wszedł, gdyż nie ma takiej fizycznej możliwości (była za duża). A więc odpowiedzialność pozostawienia w skrzynce odpada. To może kurier zostawiał awizo? Widocznie odpowiedzialności za awizo również ta pseudo firma nie ponosi.
    Krótko mówiąc: zostałem okradziony i nikt nie chce wziąć za to odpowiedzialności.
    Nie polecam tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  36. Od 25 maja czekam na przesyłkę.Te pseudo-pracownice na infolinii nie robią nic, mają Ciebie drogi Kliencie w dupie (głęboko)!
    Sprawdzone na własnej skórze.
    Na reklamacje trzeba czekać 14 (30) dni, w tym czasie oczywiście żadnej informacji.
    Nikt oczywiście nie odpowiada na meile.
    Po trzykroć-DNO!

    OdpowiedzUsuń
  37. Dno! Wysłałem maila do BOK InPopost pod tytułem: REKLAMACJA, w mailu napisałem że składam reklamację przesyłki. Po miesiącu dzwonię na infolinię (bo na klika maili nie otrzymałem odpowiedzi) i dowiaduję się, że pracownik nie przyjął reklamacji, bo nie widział informacji, że to reklamacja...

    OdpowiedzUsuń