„Przekazano do umieszczenia w Paczkomacie” i... gdzie ten kurier?


W sklepie internetowym zamówiliście wyczekaną książkę, ubranie, kosmetyki. Paczkomat stoi w okolicy, więc sposób doręczenia nie pozostawiał wątpliwości. Śledzicie losy przesyłki na naszej stronie i widzicie, że zamówiony przez Was towar ma status “Przekazano do umieszczenia w Paczkomacie”. Co to właściwie oznacza? Zapraszamy do lektury.



Rzadko – ale jednak – zdarzają się sytuacje, kiedy status „Przekazano do umieszczenia w paczkomacie” widnieje na stronie dłużej niż kilkanaście godzin. Dlaczego? Przyczyn może być wiele i nie ma powodów do obaw – na pewno nie jest to lenistwo kuriera (pracę którego śledzimy na bieżąco). Brak doręczenia przesyłki może wynikać za to z powodu: 

- przepełnionego Paczkomatu 
Gdy kurier zjawił się pod maszyną docelową, a kilka chwil wcześniej ktoś w danym Paczkomacie nadał przesyłkę musimy poczekać, aż owe się zwolnią. W takich sytuacjach, kurier niejednokrotnie wraca do danej maszyny jeszcze tego samego dnia. 

- weekendu 
Coraz więcej oddziałów doręcza paczki w weekendy i to jest kierunek, w którym zmierzamy. Jednak zanim dojdziemy do tego poziomu w całym kraju, część Paczkomatów będzie odwiedzana przez kurierów najpóźniej w piątkowy wieczór (choć nieraz nawet i w nocy). 

- dużego oddalenia miasta docelowego od oddziału 
Nasz kurier może dojechać do któregoś z miast docelowych dopiero następnego dnia od podjęcia paczki z oddziału (wcześniej zajmie się bliższymi mu maszynami). 

- awarii maszyny 
Rzadki przypadek, ale trzeba podkreślić, że każde zaawansowane technicznie urządzenie może odmówić posłuszeństwa. Nasz serwis motywuje taki Paczkomat dokonując szeregu pieszczot w odpowiednich kabelkach. Zanim jednak maszyna zostanie naprawiona, nasz kurier musi przełożyć swoją wizytę na kolejny dzień. 

To jedynie wyjątki od reguły. Jak zazwyczaj wygląda to od strony naszego kuriera? 

Chcecie mieć swoją Paczuchę jak najszybciej. Wiemy o tym doskonale, wszak Paczkomaty wymyśliliśmy właśnie po to, abyście nie musieli czekać. Gdy więc sprzedający przekazuje nam paczkę, rozpoczynamy wyścig z czasem i naszymi dotychczasowymi rekordami. Wysłana paczka wędruje przez Polskę, aż trafi do oddziału docelowego. Oddział przekazuje paczkę kurierowi, a ten rusza w teren i odwiedza maszyny. 

Jeszcze przed odjazdem kuriera z oddziału, status przesyłki zmieniany jest na „Przekazano do umieszczenia w Paczkomacie”. To informacja dla Was – ostatnia prosta przed nami. Możecie zacząć spoglądać na telefon w wyczekiwaniu kodu odbioru. Ale butów jeszcze lepiej nie ubierać. Nasz kurier oblicza bowiem trasę, która pozwoli mu najszybciej odwiedzić wszystkie obsługiwane przez niego Paczkomaty (a maszyn często bywa więcej niż „naście”). Co więcej, kurier może obsługiwać Paczkomaty zlokalizowane w miastach innych niż to, w którym mieści się oddział. 

I paczka rusza do maszyny. Nasz rekord? Liczony w kilkunastu minutach. Nie zawsze jednak bywa różowo, i wierzcie nam, że nie zależy to od naszych pracowników. Ruch uliczny nie reaguje na nasze samochody jak na karetki pogotowia. Korek pozostaje korkiem. Kurier, który zaczął od punktu A o godzinie 10 rano, a skończyć ma na punkcie Z, do tego ostatniego może dotrzeć nawet po dwunastu godzinach. Gdybyście nie śledzili statusu, to prawdopodobnie czas doręczenia minąłby niezauważony. Jednak ten, kto o zbliżającej się paczce już wie, ten... niecierpliwi się. To dla nas zrozumiałe. 

Pamiętajcie jednak, że przez cały czas, Wasze paczki są w dobrych rękach, a kurierzy trzymają rękę na pulsie. Bezpieczeństwo przesyłek jest dla nas bowiem równie ważne, jak termin doręczenia.

„Muzyczne Paczkomaty” - Wyniki konkursu.


Tadam! Oto wyczekiwane przez Was wyniki konkursu. Liczba zgłoszeń jak zwykle nas nie zawiodła ;) Padło wiele podobnych propozycji. Spośród nich wybraliśmy naszym zdaniem najoryginalniejsze.


Nagrodę główną - Zestaw audio Pioneer X-HM11-S - otrzymuje Ewa za odpowiedź:

“Oops!… I did it again” i wcale tego nie żałuję! Mam na imię Ewa i jestem zakupomaniaczką, a żeby kurierzy i listonosze nie wzbudzali już więcej uzasadnionych podejrzeń, korzystam z usług dyskretnych Paczkomatów. Wspomniana piosenka Britney Spears, a właściwie moje solowe jej wykonanie a capella, towarzyszy każdorazowemu otwarciu żółtego Sezamu”. Czyż fragment: „Nim odejdziesz, chciałbym Ci coś ofiarować…” nie brzmi znajomo?:)

Słuchawki Sony MDR-V55R - otrzymują:

1. Anna za odpowiedź:

Z Paczkomatami najbardziej kojarzy mi się piosenka Push the Button zespołu Sugababes, ponieważ za każdym razem gdy na Paczkomacie pojawia się napis naciśnij guzik nucę tą piosenkę i od razu wprawia mnie to w znakomity nastrój. Nie dość, że wygodnie mogę odebrać moją przesyłkę, to jeszcze przypominam sobie ten pozytywny utwór.

2. Maciej za odpowiedź:

Już ponad trzydzieści lat temu Marek Grechuta w piosence Super-express śpiewał o tym, jak to zmierzamy do tego aby wszystko robić coraz szybciej w tempie expresowym. Paczkomaty InPost to taki super express wśród usług pocztowo-kurierskich. Zapewne gdyby Paczkomaty istniały już w czasach kiedy śpiewał Marek Grechuta, to super expresowe Paczkomaty na pewno znalazłyby się w tekście tej piosenki.

3. Renata za odpowiedź:

Z Paczkomatami nieodzownie kojarzy mi się piosenka sheppard geronimo https://www.youtube.com/watch?v=UL_EXAyGCkw. Jej dynamiczne takty przywodzą na myśl tempo, w jakim przesyłka pokonuje drogę od nadawcy do paczkomatu. Wyobrażam sobie, że Kurier doręczając ją nie raz musi stawić czoła wyzwaniom, ale nie ustaje w drodze i bez względu na trud podróży, niepogodę, uliczne korki i inne niedogodności przesyłka zawsze dociera na czas- Geronimo! :)

Odtwarzacze MP3 Sony NWZ-B183 - otrzymują:

1. Kasia za odpowiedź:

Right Said Fred - I'm Too Sexy! Dlatego napisałam Manifest Klientów Paczkomatów! Jesteśmy zbyt seksowni by na poczcie czekać, w kolejkach stać i na opóźnienia narzekać, zbyt seksowni by podpisywać listy długopisem- wolimy na autografy zachować podpisy! Jesteśmy zbyt seksowni na wizyty listonosza, kiedy dzwoni po dwa razy - żadne z nas nie znosi! Zbyt seksowni dla każdego koloru innego niż bananowy - jak Paczkomaty, jesteśmy niezastąpieni i wyjątkowi!

2. Szymon za odpowiedź:

Amanda Lear-Enigma.Utwór o obietnicy i nadziei na coś niezwykłego,lecz i o pewnej niepewności.Czy te emocje nie dotykają każdej osoby wyczekującej na przesyłkę?Niezależnie czy chodzi o książkę czy garnek.Chęć jak najszybszego skonfrontowania swoich oczekiwań z produktem wzmaga niecierpliwość. Gdy paczko-sms trafi do skrzynki,zakładam słuchawki i sportowe buty.Bieg do P-matu jest cudownym końcem oczekiwania i początkiem obcowania z nową rzeczą,jego doskonałym uzupełnieniem jest właśnie Enigma.

3. Adrian za odpowiedź:

Z Paczkomatami InPost kojarzy mi się utwór Miki - Relax, Take It Easy. Dzięki usłudze Paczkomatów odbieram przesyłkę kiedy otrzymam stosowny SMS. Krótki spacer do pobliskiego paczkomatu, kilka sekund skanowania kodu QR i już paczka jest w moich rękach :) Dla mnie to niesamowita wygoda - bez wyczekiwania kuriera, bez ciągłego, niecierpliwego śledzenia statusu przesyłki, bez nadmiernego obciążenia portfela i bez stresu, czy przesyłka dotrze na czas. A ja wreszcie mogę się zrelaksować :)

4. Leszek za odpowiedź:

Przybyli ułani pod okienko, (bis) Pukają, wołają: puść panienko! (bis) -- Przybyłem pod Paczkomat (takie wiele okienek...) -- Pukam stukam - bo szukam mojej skrytki, wpisuję kod i... -- puść panienko! - bo czekam aż otworzy się skrytka no i wpuszcza mnie panienka -> mam moją oczekiwaną przesyłkę.

5. Martyna za odpowiedź:

Może nie będzie to piosenka do słuchania przy kawie, ale nieodparcie najbardziej się z Paczkomatami kojarzy mi sound z Mario Bros. Pokonywanie szybciutko kolejnych leveli i zdobywanie nagród ukrytych w kosteczkach :) I, gdy już odbiorę paczuchę i pojawia się napis z czasem, który po raz kolejny pobiłam, w głowie mi się pojawia muzyczka, która jest na zakończenie rundy Mario :)

Z Laureatami skontaktujemy się mailowo. Gratulujemy!